Tym razem troszkę retrospektywy, czyli sięgamy po starsze sesje. Motyw przewodni to syrenka, w którą wcieliła się rewelacyjna Berenika Nienadowska ;)
Sesja była sporym wyzwaniem dla mnie - nie miałem żadnego doświadczenia z robieniem zdjęć w wodzie :) Teoria swoje, a praktyka jak zwykle swoje.
Po skompletowaniu odpowiedniego sprzętu, tła, lamp i innych szpargałów, wyjechaliśmy z Wrocławia w kierunku Zgorzelca. Sesja miała się obyć na basenie krytym Centrum Sportowo Rekreacyjnego w Zgorzelcu.
Zespół nasz składał się z:
Modelka: Berenika Nienadowska
Wizaż,włosy i stylizacja: Justyna Wróbel
Asysta: Tomek Krajewski
Wszyscy się już wcześniej dobrze znaliśmy, więc atmosfera była naprawdę przyjemna :) Dużo śmiechu i zabawy. W takiej atmosferze pracuje mi się najlepiej.
Justyna przygotowała świetny make-up z wykorzystaniem aerografu, a gdy ten był już ukończony, zabrała się za tworzenie stylizacji :) Tym razem była to syrenka.
Pierwszą część sesji postanowiłem zrealizować na czarnym tle - tak, w basenie - aby uzyskać ciekawy efekt wody i odbicia. Zdjęcia portretowe, myślę że całkiem przyjemnie wyszły. Najwięcej obaw miałem co do zanurzania, na statywach, lampek 580EXII ;) W dalszej części robiliśmy już szersze kadry, z wykorzystaniem pięknych kolorów wody, gdy tylko zaświeciło słoneczko (basen posiada spore okna) - a ja już bezpiecznie na brzegu przebywałem. Berenika dzielnie odgrywała rolę syrenki :) Ostatnie dwa kadry z naszej sesji powstały gdy postanowiłem wdrapać się na skocznie, przy naturalnym oświetleniu.
Po tym, troszkę przydługim, wstępie - zapraszam do obejrzenia zdjęć.





